- Przechodząc do innej rzeczy
„— Przechodząc do innej rzeczy nie mogę odnaleźć mylady w kalendarzu Gotha.
Doktór odpowiada naiwnie — Nie, nie. Lecz co z tego
— Tak, ma pan rację, co to znaczy! Ani trochę! — Adwokat rozwija swój pogląd i na tę sprawę w każdym bądź razie jest ona ministrowa, on ogłosił nawet księżniczką. Powinni wykorzystać pobyt mylady w Torahuzie, musi ona bezwarunkowo się opłacić. Księżniczka taka a taka ze służbą. Gazety były nader uprzejme. Gdybyż to tylko można
uciynić coś dla niej, coś nadzwyczajnego. Czy nie dałoby się urządzić dla niej wesela chłopskiego I. MI li I I I i ii ni i muzyką na skrzypcach, ze stroju III i narodowymi
Doktór wątpił, czy wszystko to zdołałoby przynęcić mylady. Ona wcale nie dba o tutejszych ludzi, o ludzi z naszego kraju.
— Czy nigdy nie rozmawiała z nikim
— Owszem, . panią Ruben. Zadziwiające, że z panią Ruben. Odwiedziła ją nawet w jej pokoju.
— Tak, —rzekł adwokat Robertsen, — nie takie to znów dziwne, ona szuka tam, gdzie i jej mowa i ona sama zostanie zrozumiana. Pani Rubcnowa jest kosmopolitką.
— Ale są tu i inni. Dlaczego nie mówiła nigdy n a przykład z p. Flemingiem
— Bóg wie. A propos, zapomnieliśmy p. Fleminga. Czy on się poprawia
— Właściwie nie poprawia się, — odpowiada doktór. — Czasem wspłonie i znów gaśnie, stałej poprawy niema. Niedobrzeby to było, gdyby temu szlachetnemu gościowi gorzej się tutaj zrobiło, ponieważ powietrze zbyt silne jest dla niego, lub gdyby może umarł.“(7)