- U was będzie bezpieczniejszy-Franek wybiera

kursy manicure |Okna |miedź

„— U was będzie bezpieczniejszy.
Franek wybiera się za granicę. Na Węgry. Tam RydzSmigły formuje polskie wojsko. Na wiosnę wojna skończy się na pewno. Na wiosnę! Zimy jeszcze nie ma, kiedyż ta wiosna przyjdzie Z początku odradzamy wędrówki. Franek nie chce ustąpić. Zaczyna się „polowanie" na pociąg w stronę Krakowa. Wystawanie „za przepustką, za biletem".
Franek wyjechał 11 listopada 1939 r.
Co wieczór Franek żegna się z nami, co wieczór wraca. Jednego popołudnia Ziutka odprowadza go na dworzec. Franek pojechał naprawdę . Oderwał się od nas ktoś bliski nam bardzo, ktoś, kogo gnała w świat przygoda, zwąca się najprościej walką o wolność. Co go tam spotka, kiedy wróci Na wiosnę Za parę lat Nigdy
Z tamtego świata
Siąpi zjadliwy, dokuczliwy deszcz. Od godziny błądzimy z Aniutką po żydowskim cmentarzu na Bródnie. Stare pomniki częściowo zniszczone przez pociski artyleryjskie. Bezlistne drzewa, których tu niewiele, utrudniają nam swobodę poruszania się. Mamy jednak nadzieję, że w taką pogodę nikt tu się za nami nie przywlecze. Wreszcie znajdujemy odpowiedni grobowiec, zdała od ulicy Świętego Wincentego. Urządzimy w nim magazyn na broń, będziemy lokowały wszystko, co się zdobędzie. Rozglądamy się uważnie, czy nas kto nie wypatrzył. Wzmaga się wichura i zacina ostry śnieg. Nikogo nie ma. Zziębnięte, przemoczone zawracamy. Ulica Piotra Skargi. Przed budynkiem dawnej Spółki Myśliwskiej żandarm w ochronnej pelerynie. Za ogrodzeniem uwija się kilka podobnych peleryn i hełmów. Przechodzimy obok parterowego domku, tu mieszkają siostry i ojciec Franka. Aniuta nie wstępuje do mnie, nie ma na to czasu. Zanim zajdzie do siebie, w Aleje Jerozolimskie, będzie już godzina policyjna.“(14)

<<<< Ryszard Pietras natomiast | Macy spojrzał na niego >>>>

alveo |pokazy rowerowe |farby warszawa